baterie

Widmo pustej baterii

Zwyczajowo najcięższymi (i najczęstszymi) działami wytaczanymi na samochody elektryczne są dwa zarzuty kierowane w stronę baterii; zasięg i żywotność akumulatorów są poddawane w wątpliwość przez wielu sceptyków pojazdów EV.

Jak jednak mają się one do obecnych wyników zyskujących popularność ‘elektryków’? Przyjrzyjmy się najpierw żywotności. Rzekomo nad każdym samochodem elektrycznym wisi, niczym topór kata, groźba wymiany baterii po 10 latach z powodu jej skrajnego zużycia.

bateria samochód elektryczny

Jak wyglądają fakty?

Rzeczywiście, w przypadku baterii chłodzonych powietrzem obserwuje się szybsze spadki żywotności baterii. Jednak w przypadku nowocześniejszych, chłodzonych cieczą akumulatorów wyniki są znacznie lepsze niż w przypadku baterii poprzedniej.

Obecna szacowana żywotność baterii to średnio 12-15 lat; dokładnie taką samą szacuje się dla nowych silników spalinowych. Dodatkowo zużyte baterie można poddawać recyklingowi, dzięki czemu, przynajmniej w części, zyskują drugie życie.

Do pracy i na zakupy, ale co z wakacjami?

Drugie pytanie brzmi: czy zasięg samochodów elektrycznych jest wystarczający? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy zadać sobie pytanie; ile dziennie jeździmy? Według wyliczeń statystycznie europejski kierowca przejeżdża codziennie około 50 kilometrów. Jak ma się to do zasięgu aut EV? Nawet wśród miejskich maluchów sprzed kilku lat ciężko jest znaleźć taki pojazd, który będzie mieć mniej niż 100km efektywnego zasięgu.

Wszystkie obecnie produkowane miejskie pojazdy elektryczne segmentu A są w stanie pokonać powyżej 200 kilometrów. Zdecydowanie wystarczająco, by pojechać do pracy, sklepu i odwieźć dzieci na zajęcia.

Jeśli jednak nie będziemy ograniczać się tylko do małych i zwinnych samochodów miejskich szybko przekonamy się, że obecnie 300 czy 400 kilometrów zasięgu dla samochodu elektrycznego dla nikogo nie stanowi już zaskoczenia. Rekordziści pod względem wytrzymałości bliżej już mają do 500 kilometrów.

Samochody elektryczne: melodia przyszłości czy rewolucja tuż za rogiem?

Dobrze, ale co w sytuacji, gdy bateria w końcu zacznie zbliżać się do wyczerpania? Czasy ładowania spadają wraz z kolejnymi generacjami baterii i ładowarek. Superchargery Tesli już teraz są w stanie naładować baterię od zera do pełna w czasie poniżej półtorej godziny. Oczywiście, nie są one jeszcze szeroko dostępne w naszym kraju.

Jednak stacji ładowania przystosowanych do uzupełniania akumulatorów pojazdów EV z roku na rok w Polsce jest coraz więcej i nic nie wskazuje, by trend miał się odwrócić; jest wprost odwrotnie, z roku na rok zarówno liczba stacji ładowania, jak i liczba pojazdów elektrycznych na polskich drogach rośnie niemalże wykładniczo.